Jak sobie poradzić z zaburzeniem adaptacyjnym?

Jak sobie poradzić z zaburzeniem adaptacyjnym?Oceń:
(5.00/5 z 2 ocen)
Adam Chabiński

Jeśli zawodzą naturalne sposoby wsparcia społecznego, jak np. rozmowa z przyjaciółmi, rodziną czy kimś życzliwym, wtedy dobrze jest skierować się do ośrodka interwencji kryzysowej lub skorzystać z usług terapeuty. Należy spróbować nauczyć się nowych sposobów reagowania – swego rodzaju elastyczności w podejściu do napotykanych problemów. Istotnym elementem jest również budowanie i wzmacnianie wiary w to, że „się uda” – mówi mgr Jolanta Kruszakin, psycholog, psychoterapeutka i coach.

mgr Jolanta Kruszakin. Fot. arch. wł.

Adam Chabiński: Czym są zaburzenia adaptacyjne?

Jolanta Kruszakin, psycholog: Jest to rodzaj reakcji przystosowawczej na przeciążenie, nową lub przedłużającą się sytuację, która jest o tyle trudna, że wszelkie sposoby jej rozwiązania czy reagowania na nią zawodzą lub są nieskuteczne. Człowiek, który znalazł się w takiej sytuacji, nie ma pomysłu ani zasobów na pokonanie danego problemu, przystosowanie się do nowych okoliczności. Wpada przez to w swego rodzaju stan lęku, przeciążenia, zwątpienia i zniechęcenia. Osoba z zaburzeniami adaptacyjnymi nie może poradzić sobie z pozornie prostymi zadaniami życiowymi, czy zmianami rozwojowymi, jak np. ukończenie studiów, zmiana pracy, ślub, przeprowadzka itp.

Jaki jest powód ich wystąpienia?

Powody zaburzeń adaptacyjnych są rozmaite: od nagłej, dotąd nieznanej i często niespodziewanej dla danej osoby sytuacji i związanej z tym konieczności podjęcia szybkiej decyzji, po zdarzenie, które na długi czas zaburza dotychczasowy tryb życia. Może to być na przykład trudna sytuacja w pracy, przeżywanie rodzinnych konfliktów czy kłopoty finansowe. Powodem zaburzeń adaptacyjnych są też kryzysy rozwojowe.

Jak postępować, kiedy te zaburzenia wystąpią?

Przede wszystkim należy zwrócić się z tym problemem do najbliższych. Jeśli natomiast zawodzą naturalne sposoby wsparcia społecznego, jak np. rozmowa z przyjaciółmi, rodziną czy kimś życzliwym, wtedy dobrze jest skierować się do ośrodka interwencji kryzysowej lub skorzystać z usług terapeuty. Należy spróbować nauczyć się nowych sposobów reagowania – swego rodzaju elastyczności w podejściu do napotykanych problemów. Istotnym elementem jest również budowanie i wzmacnianie wiary w to, że „się uda”.

Czy można zapobiegać zaburzeniom adaptacyjnym?

U każdego człowieka reakcja na zmianę jest czymś naturalnym – nie da się więc jej zapobiec. Możemy natomiast spróbować łagodzić objawy i zapanować nad intensywnością tej reakcji, np. tłumacząc, że nowej sytuacji zawsze towarzyszy lęk czy chwilowa utrata poczucia bezpieczeństwa. Jest duża szansa, że osoba taka nabierze odporności i niejako oswoi się ze swoimi reakcjami – będzie wiedziała, że napotkanemu problemowi towarzyszy zdenerwowanie bądź problemy ze snem.

Czy zaburzenia adaptacyjne u wszystkich wyglądają podobnie?

Bywają takie, w których dominuje nastrój depresyjny (zaburzenia adaptacyjne z komponentem depresyjnym), lękowy czy będące połączeniem obydwu stanów. Mamy również zaburzenia zachowania oraz tzw. nieokreślone zaburzenia adaptacyjne, czyli niespecyficzne myślenie lub zachowanie niedające się opisać w poprzednich kategoriach. Jak widać, wyglądają one różnie, a zależą przede wszystkim od dojrzałości, wieku, doświadczenia, osobowości i skłonności do depresji czy lęku.

Czym różni się depresja od zaburzeń adaptacyjnych?

Zaburzenia adaptacyjne muszą mieć powód, czyli stresującą sytuację, nową bądź rozwojową, która jest swego rodzaju etapem w życiu, np. adolescencja, ukończenie studiów, nowa praca. Poza tym zaburzenia adaptacyjne występują w ciągu miesiąca i powinny ustąpić do pół roku od doświadczenia stresogennej sytuacji. Jeśli utrzymują się dłużej mimo nieobecnego stresora, to mamy do czynienia np. z depresją lub stanem lękowym. W przypadku, gdy powód dysharmonii i zaburzenia poczucia bezpieczeństwa wciąż istnieje, to wtedy mówimy o zaburzeniach adaptacyjnych chronicznych. Mogą one trwać dłużej niż pół roku, pod warunkiem, że powód dyskomfortu nie zniknął.

Czy można powiedzieć, że coraz więcej osób „nie radzi sobie z życiem”? Czy są prowadzone na ten temat statystyki?

Nie dotarłam do takich statystyk. Pamiętam jednak, że gdy pracowałam w krakowskim ośrodku interwencji kryzysowej, miesięcznie zgłaszało się do nas ok. 1000 osób. Przeważnie były to osoby, które nagle zetknęły się z wielkim dla nich problemem. Da się zaobserwować wyraźne zwiększenie liczby interwencji w miesiącach jesiennych. I tak np. wrzesień niesie ze sobą problemy szkolne, a listopad stany depresyjne. Wiosna, czyli marzec i kwiecień, to pora osób wrażliwych, a z kolei wakacje to „sezon” kryzysów małżeńskich.
Pracując w gabinecie, obserwuję stosunkowo dużą liczbę pacjentów w wieku 20–35 lat, którzy mają problemy adaptacyjne. Trudno ocenić, czy to wynika z większej świadomości społeczeństwa, że pomoc psychologiczna daje konkretne efekty, pomaga zminimalizować cierpienie psychiczne, czy z mniejszego progu tolerancji na frustrację.

Czy niemożność poradzenia sobie z konkretną sytuacją i kiepski nastrój są wystarczającym powodem, by udać się po pomoc do psychoterapeuty?

Dla jednych osób tak, a dla innych nie. To zależy od subiektywnego poczucia dyskomfortu psychicznego, od tego, na ile spadek nastroju lub wzmożone napięcie zaburza dotychczasowe funkcjonowanie. Gdy np. ktoś z powodu złego nastroju zaniedbuje obowiązki czy też wycofuje się z kontaktów społecznych i przestaje się spotykać ze znajomymi, a wcześniej postępował odmiennie, to powinien zgłosić się po pomoc. Takie zmiany świadczą bowiem o tym, że zasoby psychiczne danej osoby i naturalny system wsparcia nie wystarczają do tego, aby jej pomóc.

mgr Jolanta Kruszakin – psycholog, psychoterapeutka i coach. Pracuje w specjalistycznym ośrodku pomocy psychologicznej, psychoterapeutycznej i psychiatrycznej – Centrum Dobrej Terapii w Krakowie.

Data utworzenia: 12.10.2016
Udostępnij:
Wysłanie wiadomości oznacza akceptację regulaminu

Publikacje, którym ufa Twój lekarz

Medycyna Praktyczna jest wiodącym krajowym wydawcą literatury fachowej. 98% lekarzy podejmuje decyzje diagnostyczne lub terapeutyczne z wykorzystaniem naszych publikacji.

 

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Przychodnie i gabinety lekarskie w pobliżu

Leki

Korzystając ze stron oraz aplikacji mobilnych Medycyny Praktycznej, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz zgodnie z polityką Medycyny Praktycznej dotyczącą plików cookies